29 wrz 2014

MIasto 44

W weekend mój chłopak namówił mnie na wyjście do kina na  Miasto 44. Początkowo byłam negatywnie na niego nastawiona ponieważ jest to film wojenny a ja od takich filmów trzymam się daleko.
Kiedy zaczął lecieć przeniosłam się w tamtejszy czas, czas niepewności lecz i miłości. W wątek emocjonalny pomiędzy Stefanem a Biedronką. Ich zmagania aby być razem ale również aby przetrwać w czasie powstania. Było wiele scen które sprawiły że pojawiła mi się gęsia skórka, łza zakręciła mi się w oku.
Film trwał około 2,5 godziny (z reklamami na początku).
No najbardziej mi się spodobało?
- Na początku jest opisane ile ludzi we film było zaangażowane, ile gruzów musieli zwieść itp.
- jest przedstawiona miłość
- są niesamowite sceny
- Na koniec filmu jest przeobrażona Warszawa jak wyglądała po zniszczeniu a jak teraz.
Po filmie wiele osób wychodziła ze łzami, wiele nawet płakało, lecz nikt nie rozmawiał każdy szedł w ciszy.
A oto piosenka w której się zakochałam :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za komentarz i zapraszam ponownie ;)