17 lut 2015

Czym bliżej do maszyny

Przez ostatnie dwa tygodnie sen schodzi mi z powiek. A ja w środy wchodzę w wir pracy. Dziwne jest to uczucie ale robię wszystko z podwojonym tempem. Mam wiele spraw na głowie a jeszcze więcej dochodzi mi przy okazji.
Nie, nie ja nie narzekam :) Ale zauważyłam, że mój mózg zaczyna odbierać to pozytywnie. A ja czuje się potrzebna. Wiele moich znajomych prosi mnie różne drobne sprawy a to zeskanowanie lekcji, a to wytłumaczenie czegoś. Dla takich chwil warto pomagać i przeznaczyć swój wolny czas na pomoc innym.

Hmm... a jak myśli mój mózg teraz?

"Ordnung muss sein"
Porządek musi być ;) 

A teraz już zmykam do dalszej pracy :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za komentarz i zapraszam ponownie ;)